Konkurencyjne spotkanie śląskich blogerek
Hello xD
Zapraszam wszystkich ktorzy nie zalapali sie na slaskie spotkanie blogerek na maila qui.dolorem.ipsum@gmail.com i do zostawiania komentarzy w tym wpisie. Napiszcie skad jestescie, wybieramy miasto na spotkanie (my jestesmy z Gliwic wiec jestesmy za czyms ala Gliwice/Katowice/Zabrze/etc).
Jade roller - eko lifting bez skalpela xD // Jade roller - eco facelift without surgery xD
Ostatnio zaopatrzyłam się w takie cudo xD. Przyznam szczerze, że trochę się gubię bo na schemacie od producenta jest inaczej, a na każdym wideo o tym jak używać masują się w inną stronę o_O. Niektórzy w ogóle wyglądają jakby spontanicznie jechali po twarzy w każdą stronę *cough*.
I bought one recently xD. To be honest, i'm not sure how to use this - illustration from seller shows something else and on every video i watch everyone uses it in different ways. Sometimes i think people just randomly roll it all over their face *cough*.
I bought one recently xD. To be honest, i'm not sure how to use this - illustration from seller shows something else and on every video i watch everyone uses it in different ways. Sometimes i think people just randomly roll it all over their face *cough*.
Xiaxue removed from Blogspot
Xiaxue's blog was removed. Just when I wanted to read some *facepalm*. I wonder if it was bot or clueless employee?
There's copy on Internet Archive:
Xiaxue mirror
Jeden z popularniejszych blogów z Singapuru został usunięty z Blogspota. Akurak kiedy chciałam sobie poczytać *facepalm*. Ciekawe czy to bot czy nie zorientowany pracownik?
Zachowała się kopia na Internet Archive:
Xiaxue mirror
There's copy on Internet Archive:
Xiaxue mirror
Jeden z popularniejszych blogów z Singapuru został usunięty z Blogspota. Akurak kiedy chciałam sobie poczytać *facepalm*. Ciekawe czy to bot czy nie zorientowany pracownik?
Zachowała się kopia na Internet Archive:
Xiaxue mirror
Lioele Essential Mask Aloe

skład: Water, Glycerin, Aloe Barbadensis Leaf Juice(5%), Butylene Glycol, Xanthan Gum, Hydroxyethylcellulose, Illicium Verum (Anise) Fruit Extract, Caprylyl Glycol, Camellia Sinensis Leaf Extract, Allantoin, Tocopheryl Acetate, Sodium Hyaluronate, Natto Gum, Chlorphenesin, PEG-60 Hydrogenated Castor Oil, Phenoxyethanol, 1,2-Hexandiol, Propanediol, Disodium EDTA, Triethanolamine, Fragrance
Od producenta: "Lioele Essential Mask to maseczka z kluczowym składnikiem o intensywnym działaniu. Pielęgnuje cerę i wchłania się nie pozostawiając lepkiej warstwy.
Maseczka o zawartości 1000mg ekstraktu z aloesu. Natychmiastowo odżywia i nawilża odwodnioną skórę."
Łagodna, dobrze nawilżająca maseczka. Nie powoduje wysypu xD (co przy mojej skórze jest naprawdę osiągnięciem). Fajnie relaksuje, faktycznie czuję się jak w trakcie zabiegu. Jest to sheet mask, więc miałam z nią niezły ubaw ;)... ciekawy format ale to DOSŁOWNIE maska, więc jeżeli zdecydujecie się nawilżyć też oczy to trzeba będzie je zamknąć i ogólnie wygląda to dość dziwnie xD. Po użyciu mam naprawdę mięciutką skórę, dobrze działają na mnie azjatyckie maseczki :). Napewno kupię ponownie.
Kesja
Labels:
kosmetyki azjatyckie,
pielęgnacja cery
Prostowanie włosów lakierem
1. Myję włosy szamponem.
2. Lekko wyciskam wodę ręcznikiem.
3. Rozczesuję włosy grzebieniem.
4. Nadaję fryzurze odpowiednio prosty kształt.
5. Pod 10-15 minutach pryskam całość lakierem. W razie potrzeby rozczesuję jeszcze raz.
6. Lekko poprawiam całość palcami.
Małgorzata
SAVONNERIE Mydło nagietkowe z olejem arganowym
Kesja: Cudowny, delikatny, nagietkowy zapach. Mam wrażenie, że wygładza dłonie, ale i tak jest zbyt wysuszający dla moich atopowych dłoni - tam gdzie 'kończy się' AZS widzę efekt jak po jakimś zabiegu spa xD, ale na bardziej chorych partiach dłoni efekt nie utrzymuje się i szybko zaczynają jeszcze bardziej się wysuszać. Szkoda, bo miałam nadzieję, że mimo saponifikacji może coś zostanie z właściwości leczniczych nagietka... Może w połączeniu z odpowiednim kremem to będzie to? Jakby coś robiło, ale jest nie do końca dopracowane.
Na szczęście coś mnie tchnęło xD i wypróbowałam na ciało zanim przetestowałam na twarzy. Super nawilżenie... i wysyp na plecach xD. Ach ta cera wrażliwa, czyżby nie tylko na twarzy? o________O
Mam jeszcze inne ciekawe mydła do wypróbowania. Zobaczę jak one się spisują, ale jeżeli będą porównywalne lub gorsze to znowu skuszę się na nagietkowe (jako mydło do rąk) i spróbuję dobrać sobie lepszy krem/olej (awokado? wiesiołkowy? jakieś inne pomysły na AZS?).
Małgorzata: Długo zastanawiałam się czy używać mydła przy mojej suchej skórze. Wybrałam nagietkowe ze względu na właściwości lecznicze nagietka. Mydło z nagietka jest bardzo delikatne, cudownie pachnie i nawilża skórę. Niestety przy dłuższym stosowaniu wysusza. Być może trzeba zastosować balsam lub krem.
Paczka - elf, eko mydełka, koreańskie kosmetyki


Będzie co opisywać ;)
Kesja
Subscribe to:
Posts (Atom)



